Ostatnio w moim życiu zaszły pewne zmiany, o różnym stopniu ważności. Chwilowo, od dziś, zmieniło się to, że przeinstalowałem system, przy okazji przerzucając się na nową przeglądarkę – Safari. Zobaczymy jak to wyjdzie, ale jak na razie, ten wynalazek przeznaczony na MacOs całkiem dobrze sprawdza się na moim Windows XP MC. Znalazłem już co prawda pierwsze mankamenty (nie łamie linii kiedy piszę tę notkę), ale cóż…
Inne zmiany są takie, że będę, a właściwie już usiłuję się odchudzać, czego efekty zobaczymy… albo nie. Ale będę optymistą. Generalnie aż tak bardzo z nadwagi niezadowolony nie jestem – wolę to od innych nałogów, ale Pani każe, sługa musi ;-)
Z innych spraw, to sesja jak na razie wychodzi średnio. Filozofia – 4, Prawo – 2 (poprawka w marcu), Najnowsza Historia Polityczna – jeszcze nie wiem, Nauka o Państwie i Polityce – w środę. Zobaczymy jak to wszystko będzie, natomiast pojutrze będzie zmierzenie się z Przastkiem – muszę zaliczyć 3 dyżury na jednym. Przy zapewne masie konkurentów do dostępu do pokoju, więc będzie problem…
… ale jeszcze nie było takich kłopotów z jakich bym się nie wydostał.I tym optymistycznym akcentem zakończę ;-)




Nieprawda, że kazałam ;P Grzecznie poprosiłam, kiedy byłeś śpiący :>
A to znacząca różnica! I keep my hand crossed for you :P