A po chuj…?

… nam Wojsko Polskie?

Owszem. Wygląda ładnie, fajni lata, strzela, bum bum i tak dalej.

I to cały z niego pożytek. Bo poza tym chla, strzela do Afganów i Irakijczyków. I kosztuje całe nasze społeczeństwo w ch.

Nie ma sensu udawać, że jest potrzebne. W obecnej sytuacji międzynarodowej, wojna w krajach cywilizowanych jest mrzonką. Nawet Białoruś za miedzą, kiedy chce nam podkręcić ceny na gazie, to dostaje kopniaka od Rosji. Bo nikomu nie zależy na konfliktach, szczególnie zbrojnych. Na nich można stracić, nie zyskać.

Polska co prawda znajduje się na wschodnim krańcu Europy, jednak Ci na wschód nie są zagrożeniem, choć wielu mogłoby tak postrzegać Rosję. Im też zależy na handlu, na pokoju. Tym bardziej, że Polska, było nie było, jest członkiem NATO i UE, a to jednak daje pewne bezpieczeństwo.

Dlatego też wojsko jest zbędne. Bo kosztuje, nie tylko pieniądze (które mogły by iść na zbożny cel ratowania Polskiej gospodarki), ale i życie i zdrowie ludzi (bez wojska Polacy nie ginęli by gdzieś w Iraku i Afganistanie, ba, ostatni powód do żałoby też by nie zaistniał…), w tym psychiczne – bo to co wojsko robi z poborowymi, jest dokładnie zbadane i znane.

Jedyny argument za wojskiem, jaki jest w miarę sensowny, jest tworzenie miejsc pracy. Ale za te pieniądze, państwo mogło by stworzyć o wiele więcej miejsc pracy w innych, bardziej pożytecznych dla reszty społeczeństwa branżach. Istnieją tysiące różnych sposobów wydania tych pieniędzy, które idą na żołd, sprzęt, części, amunicję, paliwo, transport, aprowizjację, utrzymanie i hgw co jeszcze. Choćby na te pielęgniarki i lekarzy…

6 Odpowiedzi do “A po chuj…?”


  1. 1 Walker styczeń 28, 2008 o 3:38 pm

    Również nie widzę sensu wojowania w Afganistanie, Iraku, i tam gdzie tam my jeszcze swoich wojaków wysłaliśmy. Nie sądzę jednak, że armia do końca nie jest potrzebna – bo jest. Tylko niepotrzebnie tracimy tylu ludzi i pieniędzy. Ja wierzę, że da się to załatwić w jakiś inny sposób.

  2. 2 T.Kiechajas styczeń 28, 2008 o 6:02 pm

    Z tym że – bez wojska to nas z NATO wypieprzą ;)

  3. 3 Chyży styczeń 28, 2008 o 9:25 pm

    Kiechajasie, Kiechajasie :) Islandii nie wypieprzyli:D A Nietoper chyba anarcholem zostal na stare lata :D bless!

  4. 4 T.Kiechajas luty 2, 2008 o 2:12 pm

    Islandia ma strategiczne znaczenie i wojska chyba nigdy nie miała. Ale zgadzam się – Islandia to doskonały przykład. Mają bodajże 3 F16 i nic więcej – jakoś ich Rosja nie zajęła :)

  5. 5 Nyetopyr luty 4, 2008 o 10:29 am

    Gdybym żył w XIX wieku byłbym zapewne anarchosyndykalistą, albo coś w ten deseń.

  6. 6 Pakulski maj 7, 2008 o 3:29 pm

    A po ch… :)
    Z tym, że.
    Możemy się rozpływać nad bezpieczeństwem dzisiejszego świata. Możemy narzekać na marnowanie pieniędzy na wojsko. Możemy wołać do Boga o zesłanie nam pacyfistycznego raju. Co nie zmieni sytuacji, że kiedyś obecne belle epoque może się nazjzwyczajniej skończyć. Powodów jest kilka- po pierwsze, surowce energetyczne (ropa, gaz, kofeina, kobiety…), których za x lat zabraknie. Po drugie, jesteśmy w fazie daleko posuniętej globalizacji i posuwającej się próby uniwersalizacji świata, na wzór zachodni. Wszystkie tego typu próby kończyły się klęską uniwersalizującego oraz jego upadkiem. Przyczyną była reakcja “antyglobalistyczna”, że tak to nazwę.
    Załóżmy sytuację, że likwidujemy siły zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej. 50 lat oszczędności na wojsku pozwala nam żyć w dobrobycie i bogactwie. I oto sytuacja geopolityczna naszego kraju znacznie się pogarsza. Nieważne, z jakiego powodu. Tracimy gwarancję bezpieczeństwa, a nasze pełne skarbce i zasobne kieszenie stają się łakomym kąskiem dla wojowniczych sąsiadów (bo skąd możemy wiedzieć, czy nie będziemy za kilka lat graniczyć na zachodzie z Republiką Turecką? Zresztą, już graniczymy). I oto chcemy, dla własnej obrony, powołać wojsko na nowo. I oto mamy, w roku 2058, wojsko na poziomie roku 2008. Idziemy w bój z karabinkami konwencjonalnymi przeciw nowoczesnemu uzbrojeniu sąsiadów. Kto wygra? Średniowieczny rycerz, choćby w najcięższej zbroi, czy Leopard lub T-92? Główną funkcją sił zbrojnych w czasie pokoju jest szkolenie żołnierzy oraz unowocześnianie taktyki i uzbrojenia.
    Albo inna sytuacja. Załóżmy, że kibole robią zadymy w całym kraju. Mamy na ulicach sto kilkadziesiąt tysięcy sk…synów z bejami i całym asortymentem, atakujących kogo popadnie. Policja nie daje sobie rady/ Kogo poślemy na pacyfikację rozruchów, jak nie wojsko?

    Żeby nie było, nie jestem zwolennikiem posiadania przez Polskę dużej armii. Jestem raczej realnym pacyfistą, armia jest nam potrzebna do wykonywania wielu prac. To żołnierze i strażacy pomagają powodzianom. To żołnierze i strażacy ratują ofiary klęsk żywiołowych. To armia i siła gospodarki w końcu stanowi o naszej pozycji w regionie. Choćbyśmy nie wiem jak chcieli, konieczność posiadania wojska to w dzisiejszym świecie fakt dany. Czy nam się to podoba, czy nie. A agresja, okupacja i zwalczanie powstańców w Iraku i Afganistanie, to tylko skutek uboczny niedokrwienia mózgu przywódców narodu…


Dodaj komentarz




Staty

  • 5,417 wejść

 

styczeń 2008
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Last FM

Ile warty jest ten blog?


My blog is worth $2,822.70.
How much is your blog worth?

MyPersonality

Click to view my Personality Profile page