Ech. Jestem z powrotem. I wcale mi się to nie podoba ;-)
Kraków jest dla mnie cudownym miejscem. Planty, rynek, Kazimierz… wszystko to łączy się z cudownymi wspomnieniami :-) które jeszcze nie zblakły ;-)
Moje kochanie mnie pogoniło, co bym opisał coś, co mi od dawna chodziło po tym pustym łbie :-P Taka metafora w sumie jedna. Trochę za mało nawet na porządny akapit, ale może coś domyślę w czasie pisania.
Metafora odnosiła się z jednej strony do witraża, a rzeczą metaforyzowaną był związek. To znaczy, tłumacząc z mojego na bełkot, że nie witraż jest jak związek, a związek jak witraż. Otóż w związku, tak jak w witrażu, najważniejsze są te ołowiane ramki. Bez nich nie ma witraża. W związku to miłość, wierność, zaufanie i inne tego typu ważne rzeczy. No, a jeżeli to już mamy, to możemy powstawiać szkiełka, które są piękne i nadają wyraz witrażowi. Ale kształt określają ramki ;-)
Co jest szkiełkami? Hmm. Wszystko to co piękne w związku (nie sugeruję, że wymieniane wcześniej rzeczy nie są piękne, ale nie o tym mowa…) jak wszelkie pocałunki, spacery, randki (ale mi się podoba nasz system kolejności, na pierwszą randkę poszliśmy długo po tym, jak zostaliśmy parą :-D) i takie tam, które zostawiam w domyśle ;-)
No. Wyszły dwa akapity. Jestem z siebie dumny.
Dopiszę jeszcze ostatni mój przebój, który mi gra w duszy…
“Imagine Me and You – I Do. I fink about you day end night, I’ts only right, to fink about the girl you lof(…)”
Tam gdzie jest zła pisownia – tak napisałem, bo mam to w wykonaniu Lenningrad Cowboys (nie oryginalnej The Turtles) i ta banda Finów tak to właśnie śpiewa…
… zi only one iz me for you end you for me…
… no matter how Dey toss the dice…
… so happy together :-) oby jak najszybciej :-)




Twoje posty po Krk są nudne.
Usnąłem trzy razy, zanim do końca bełkotu dotarłem.
Muszę się Esi spytać, co sądzi o tych ramkach. Chociaż i tak wiem p;
Michał, zostajesz rozgrzeszony ;) Cieszę się, że opisałeś to zaraz po powrocie do domu ;)
A Ty Kuba nie musisz czytać :) Nie ma takiego obowiązku :> Skoro lektura Cię nudzi to wiesz ;p
Gdybym nie chciał to bym nie czytał.
Koniec tematu.
Kto sie czubi to sie lubi, a z Nietoperzem sie zgadzam w calej rozciaglosci!
Nie podlizuj się, Czekan :-]