Co to ma być, do…

…cholery jasnej, że ktoś mi dyktuje o czym mam pisać? I to jeszcze Tyran i Despota. To godzi w mój socjalizm. A przynajmniej godziłoby, jakbym go miał. Ale godzi w moją lewackość. Errr… też brakuje na składzie. Ale do prawicy, nawet tej pojmowanej wg. jakichś innych niż najpopularniejsze definicje, też mi daleko. Homo apolitykus? Niekoniecznie, bo wiem co mi sie nie podoba, ale nie jestem pewien co by było lepsze. Co więcej, jak zaczynam przenosić się na wyższy pomost rozumowania i nie myślę jak, ale czy. Takie trochę praczetowskie myślenie, że pewne rzeczy dzieją się niezależnie od tego co robimy, a jeżeli będziemy je powstrzymywać, to będą dziać się dalej, tylko w inną stronę, dajmy na to. Czy jakoś tak. No i że trzeba świat wepchnąć w Wiek Niet… XXI. Choćby się kopał i opierał. Kiedyś chciałem być politykiem. Nadal trochę chcę, choć mam wątpliwości.

A co do tych cudnych uzależnień… Oczywiście temat wymyśliłem sam i rewolucyjnie go tu przedstawiam, żeby nie było, że się uginam pod ciężarem łańcuszka.

  • W tym uzależnieniu liter jest, o dziwo, pięć. Jest ono najcięższe i nieuleczalne, przynajmniej nie bez powodowania zgonu pacjenta. Co więcej, jest w stanie pozbawić mnie wszelkich innych uzależnień. Poza tym, że uzależnia, to ma na mnie niezwykle dobroczynny wpływ. Nie narzekam. K-A-S-I-A :-)
  • W tym liter jest więcej. Nie będę udawał, że komputer mnie nie uzależnił, bo spędzam przy nim masę czasu. Trochę się przez to opuściłem w czytaniu. Czytam mniej od czasu jak mam internet. Ale mam też więcej znajomych. Plus czy minus? Dyskusyjne.
  • Książki. W stanie zaniku, acz nadal czytam z prędkością supernowy (bez zbytniego samochwalstwa). Co prawda z jakością jest gorzej, ale cóż. Bywa.
  • Hmmm. Ludzie. Mam naturę indywidualisty i źle się zawsze czułem w towarzystwie. Ostatnio ten objaw się cofa, może przez to że moja v-postać była raczej rubaszno-towarzyska. Zbytnio się wczułem. I dobrze mi z tym.
  • Starczy? Starczy.

Hm. Trochę na wyrost te trzy ostatnie :-P

Co do innych spraw. Jeszcze 4 godziny. Do wyników. I nieco więcej do dwóch tygodni. Czy się denerwuję? Nie-e :-]

No i teraz mam problem jak notkę otagować. Trochę polityki, trochę prowizorki, trochę życia i trochę filozofii. Dam do wszystkich, to będę miał bogatą chmurkę tagów. A co!

2 Odpowiedzi do “Co to ma być, do…”


  1. 1 pr0claimer lipiec 13, 2007 o 6:27 pm

    A ja nie mam chmurki tagów. Czymiemy kciuki za wyniki :>

  2. 2 Mel lipiec 13, 2007 o 8:31 pm

    Nie denerwuj się, bo nie ma czym ;) Ani dwoma tygodniami, ani wynikamy o północy :) Będzie dobrze, aż za dobrze ;)

    I pochwal się wynikami na blogu i prywatnie!

    Ps. Skoro Księć może mieć “Creative Director” na wizytówce, Ty “Dziennikarz”, to ja każę zrobić plik wizytówek z napisem: “Uzależnienie”. A co! :) Czym się ;)


Dodaj komentarz




Staty

  • 5,402 wejść

 

lipiec 2007
P W Ś C P S N
    sie »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Last FM

Ile warty jest ten blog?


My blog is worth $2,822.70.
How much is your blog worth?

MyPersonality

Click to view my Personality Profile page